... o polityce, o mediach, o życiu

Witaj!

Osiemnastoletnia licealistka pisząca bloga, wyrażająca w słowach swoje poglądy, odczucia, pokazująca to, co inspirujące, ciekawe, godne uwagi. Ciekawa świata i głodna (co nikogo z jej otoczenia nie dziwi) nowych przygód. Weronika. Tak, to ja, a to jest mój blog - zlepek wszystkiego. Mieszaniec. Kundelek. Ale i tak kocham go nad życie. Witam serdecznie!

Archiwum

Statystyka

Popularne posty

O tym, dlaczego bałam się liceum

||

Jako gimnazjalistka miewałam koszmary o tym, że w szkole średniej nie dam sobie rady, ludzie mnie nie zaakceptują, a w najczarniejszym scenariuszu stoczę się na samo dno. To były niczym niepoparte rozważania nastolatki, w której buzowały hormony i która sama nie wiedziała, czego chciała. Teraz idę do drugiej klasy. Wbrew pozorom, przez ten rok wiele się nauczyłam. I nie mówię tutaj tylko o opanowaniu podstawy programowej, lecz o czymś ważniejszym, związanym z przyszłością, z życiem. Dorosłam do pewnych spraw i wiem, że do niektórych rzeczy trzeba podejść na spokojnie, a nie, tak jak wcześniej, najpierw robić, a potem myśleć.


Co przerażało mnie w słowie "liceum"?

Przede wszystkim fakt, że są tam sami zadufani w sobie młodzi dorośli, którzy rozdepczą mnie na korytarzu jak nic niewartą, małą, niepozorną mrówkę, że nikt mi nie pomoże, a wręcz przeciwnie - zostanę skrzywdzona. Jak bardzo się myliłam? Horrendalnie, uwierzcie. To, co zastałam, przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Obawiałam się też rówieśników. Że w stosunku do nich będę zbyt dziecinna, źle wypadnę, palnę coś głupiego. Nie tylko ja się tym stresowałam. Te trzydzieści osób z 1F czuło zupełnie to samo. Dowiedziałam się o tym po dwóch miesiącach uczęszczania z nimi na zajęcia. Właśnie tyle zajmuje aklimatyzacja. Ludzie w wieku 15-17 lat są z reguły bardzo nieśmiali. Dręczy ich to, czy zostaną zaakceptowani przez środowisko, w którym przyjdzie im spędzić najbliższe trzy wiosny. Jeśli jesteś od dziś uczniem pierwszej klasy gimnazjum bądź szkoły średniej, wyluzuj. Obawiasz się, że nie zapamiętasz imion wszystkich kolegów i koleżanek? Bzdura. Same wejdą ci do głowy przy codziennym sprawdzaniu listy obecności. Martwisz się, że nie dasz sobie rady z nauką? Staraj się być osobą systematyczną i ucz się z lekcji na lekcję. Wiem, że to niełatwe. U mnie lenistwo zawsze brało górę, ale jeśli się bardzo postarasz i przyłożysz, niemożliwe staje się możliwe! I najważniejsze. Nie ulegaj presji otoczenia! To trudne być sobą w szczególności, gdy dostrzegamy u siebie wady, które sprawiają, że czujemy się speszeni i malutcy w porównaniu do ogromu świata. Warto jednak spróbować. Ja właśnie tak zrobiłam i nie żałuję. Nie udaję kogoś, by przypodobać się wszystkim dookoła. Jestem jaka jestem i nie będę się dostosowywać do szablonu nastoletniego licealisty. Bo w życiu właśnie o to chodzi. By podążać własną, nową, nieodkrytą przez nikogo ścieżką. Wydeptane szlaki nie dostarczają przecież tylu ekscytujących atrakcji, prawda?
Mówią, że liceum to najpiękniejsze trzy lata życia. Ludzie wiele gdaczą, ale to, czy ten okres tak naprawdę będzie wyjątkowy, zależy od ciebie. Mów głośno o tym, co myślisz, przykładaj się do tego, co robisz, to, co masz wykonać na za tydzień, zrób teraz. A przede wszystkim nie zapominaj o pasjach, które kochasz! I ot, przepis na przetrwanie najbliższych dziesięciu miesięcy.

Brak komentarzy

Prześlij komentarz